Wędrując po Rawiczu (55)

sobota, 22 sierpień 2009

Dodane przez: Anonim

Cmentarz katolicki w Rawiczu - Sarnowie

  ... na przełomie października i listopada, częściej niż zwykle odwiedzamy nasze cmentarze. Również na łamach GENEZARET, tradycyjnie w tym okresie, „wędrujemy" po nekropoliach Rawicza.

Tym razem odbędziemy spacer po niewielkim cmentarzu rzymskokatolickim, należącym do parafii w Sarnowie. Leży on w granicach administracyjnych Rawicza (Sarnowa, dawne samodzielne miasto, starsze od Rawicza o około 400 lat, od 1973 roku jest jego dzielnicą).

Sarnowski cmentarz znajduje się przy ulicy 700 - Lecia, na północnowschodnim krańcu naszego miasta. Nieopodal przebiegają tory linii kolejowej łączącej Rawicz z Kobylinem. Cmentarz składa się z dwóch, wyraźnie różniących się, przylegających do siebie części: starszej, otoczonej ceglanym murem i nowej, z ogrodzeniem z betonu i metalowych elementów. Starsza część porośnięta jest kasztanowcami, pięknymi o każdej porze roku, szczególnie w okresie kwitnienia. Niestety, wszystkie drzewa tego gatunku w naszym rejonie Polski (również te sarnowskie) ostatnio bardzo chorują. Na nowej części widać rzędy niedawno posadzonych wiecznie zielonych krzewów.

Główna, ozdobna, metalowa brama z furtką wybudowana została na wprost centralnej cmentarnej alei. Wejdźmy przez furtkę... Od samego wejścia zobaczymy zadbane groby, pograbione przejścia między nimi, liczne bukiety kwiatów, płonące znicze. Po prawej stronie bramy znajduje się skromny pomnik (w formie typowego nagrobka) z godłem Polski i napisem: „Tu spoczywa trzech żołnierzy Wojska Polskiego, obrońców Ojczyzny, którzy zginęli w walce z najeźdźcą hitlerowskim w dniu 2 września 1939 roku". Historyczne opracowania dotyczące  II wojny światowej przekazują informację, że jest to miejsce wiecznego spoczynku kaprala Józefa Dalibora oraz strzelców Mojżesza Kufermana i Eliasza Brüna, którzy polegli podczas wypierania hitlerowców z Rawicza, w pierwszych godzinach wojny.

Po lewej stronie alei dostrzec możemy jedne z najstarszych nagrobków sarnowskiego cmentarza. W wielu przypadkach pochodzą one z przełomu XIX i XX wieku, a napisy na nich umieszczone, wyryte zostały w języku niemieckim. Fragmenty nagrobków z tamtych czasów nietrudno jest wypatrzeć wzdłuż cmentarnego muru (strona zachodnia). Jest wielce prawdopodobne, że obecny cmentarz w Sarnowie został założony w końcu XIX wieku. Wcześniej, zmarli mieszkańcy miasteczka chowani byli zapewne w bezpośrednim otoczeniu kościoła parafialnego.

Wędrując główną aleją dojdziemy do starego, drewnianego krzyża z postacią Chrystusa i tabliczką „INRI". U stóp krzyża odnajdziemy groby sarnowskich proboszczów: ks. Edwarda Spychalskiego (1857 - 1935) i ks. Leopolda von Chmielińskiego (zm. 1897, napis w języku niemieckim). Idąc dalej, w głębi alei zauważymy oryginalną figurę świętego Jana Nepomucena (bez napisów). Postać tego świętego, tak popularna na terenie Dolnego Śląska, nieczęsto występuje na ziemi rawickiej. Mieszkańcy Sarnowy darzyli zapewne tego świętego dużym poważaniem, fundując mu nie tylko rzeźbiony wizerunek, ale również obraz w jednym z kościelnych ołtarzy.

Nowa część cmentarza wytyczona została w roku 1990. W jej centrum ustawiony również został drewniany krzyż z napisem na poprzecznej belce: „W KRZYŻU ZBAWIENIE". Obecnie na tym liczącym około pół hektara terenie znajduje się kilkadziesiąt mogił z lat 90 - tych XX stulecia oraz ostatnich miesięcy.

Wędrując cmentarnymi ścieżkami możemy odczytywać napisy na kamiennych płytach. Poznajemy imiona i nazwiska, daty urodzin i śmierci, czasami inne szczegóły (wykonywany zawód, zasługi) dotyczące zmarłych osób. Przed naszymi oczami przemykają nagrobne inskrypcje, jak choćby taka: „Nigdy nie zapomnimy chwil spędzonych z Tobą, zostaniesz w naszych sercach najdroższą osobą". Zwracamy uwagę na symboliczne słowa: „Ojcze nasz...", „Zdrowaś Maryjo", „Jezu ufam Tobie" albo na pojawiające się trzy symboliczne litery „RIP" (Requiescat in pace - Spoczywaj w pokoju).

Sarnowski cmentarz jest niewielki. Leży na uboczu, trudno nawet tutaj przybyszowi trafić, nie pytając o drogę. Jednak jest on godny odwiedzenia nie tylko przez tych, których bliscy w tym miejscu spoczywają. Nie jest to jedyne miejsce pochówku sarnowian. Przed dziesięcioleciami czynny był duży cmentarz ewangelicki. Nieopodal granic miasta istniał niewielki (0,05 ha) cmentarz żydowski. Najstarsi mieszkańcy Sarnowy wspominają też o położonym przy drodze łączącej to miasteczko z Rawiczem małym cmentarzyku zmarłych w wyniku dawno temu panujących epidemii.

Nie zapominajmy o tych miejscach, otaczajmy je opieką i szanujmy je.

Janusz M. Hamielec