Wędrując po Rawiczu (69)

niedziela, 06 grudzień 2009

Dodane przez: Anonim

Opisy wnętrz kolejnych świątyń ewangelickich w Rawiczu

... odwiedzamy po raz kolejny poewangelicki kościół pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli. We wnętrzu dzisiejszej świątyni, czwartej z kolei, stojącej w tym miejscu, spoglądamy na główny ołtarz. Ciekawa jest jego konstrukcja. Dolną część stanowią: mensa (stół ołtarzowy) z tabernakulum oraz wkomponowane w całość trzy okazałe, piękne płaskorzeźby. Przedstawiają one: Zmartwychwstałego Chrystusa w centrum, św. Piotra z kluczem w dłoni i św. Marka Ewangelistę z księgą (po lewej stronie) oraz św. Pawła z mieczem i św. Łukasza z księgą (po prawej). Nie jest znane nazwisko autora tych oryginalnych płaskorzeźb, wykonywanych techniką odlewu. Można jednak z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że ich twórca wzorował się na obrazach znanych malarzy. Nietrudno jest na przykład doszukiwać się podobieństwa bocznych płaskorzeźb do dzieła Albrechta Dürera (1471-1528, niemieckiego malarza i grafika; najwybitniejszego przedstawiciela przełomu późnego średniowiecza i renesansu w sztuce środkowoeuropejskiej), zatytułowanego „Czterej apostołowie". Szczegółów łączących rawickie płaskorzeźby z dwoma obrazami tego artysty jest bardzo wiele.

Być może centralny wizerunek Chrystusa jest w jakiś sposób związany z jednym z obrazów namalowanych przez Antona Raphaela Mengsa (1728 - 79), niemieckiego artystę, nadwornego malarza Augusta III, dyrektora Akademii Św. Łukasza w Rzymie. Tutaj jednak można tylko snuć przypuszczenia, bo również inni malarze i to setki lat temu, tworzyli podobne obrazy Chrystusa.  

Górna część ołtarza, to nakryta ciekawą kopułą dawniejsza ambona (dzisiaj stoi tu figura patrona świątyni). Wejście na nią znajdowało się do 1970 roku w obszernej zakrystii. To z tego miejsca ewangeliccy pastorzy i krótko po 1945 roku katoliccy księża wygłaszali kazania.  

A jak wyglądały wnętrza poprzednich świątyń ewangelickich, stojących w miejscu dzisiejszego kościoła A. Boboli ?

Pierwszy (z 1639) zbór protestancki Rawicza był drewniany. Skąpy opis wnętrza, sporządzony przez niemieckich kronikarzy informuje, że „... na wewnętrzne wyposażenie kościoła składały się: ołtarz, który pierwszy pastor Stephanius zbudować kazał, bardzo piękna ambona będąca artystycznym dziełem, do tego malowidłami i bogato złotem ozdobiona przez malarza z Köben; równej roboty, ale nie malowana była chrzcielnica, podarunek Fryderyka Förstera. ... Z dwóch konfesjonałów, jeden znajdował się w zakrystii a drugi w kościele. W kościele wisiało 7 mosiężnych świeczników ... . Wielki krzyż z Marią i Janem był podwójny i tak widziany był od strony wschodniej, jak i zachodniej. Ściany cegłami wypełnione, były pobielane, kolumny białe, na tym namalowane zielone liście winogronami przetykane, sufit niebieski, gwiazdami zdobiony. Na podwójnych galeriach wokoło były biblijne sceny wymalowane w większości przez malarza z München...". Niestety, nie dowiadujemy się, jak wyglądał wówczas główny ołtarz. Wszystko to spłonęło w 1707 roku.

Następny kościół ewangelicki w Rawiczu został zbudowany w I połowie XVIII wieku (1724 - 1729). Kronikarze zapisali: „...Pewien obywatel i sukiennik pająk mosiężny z dwunastoma lichtarzami, jak i kaznodzieja chrzcielnicę na swój koszt przygotował. Nieznany dobroczyńca podarował dwa konfesjonały. Inny polecił na swój koszt sufit kościoła wyłożyć boazerią. ... Galerie wokoło zostały kosztem wielu członków gminy wyłożone drewnem. Ktoś inny podarował srebrną chrzcielnicę. ... Już w 1729 roku, ... został przez  pastora Guhr'a nowo wybudowany ołtarz poświęcony i Trójcy Świętej konsekrowany, a Jej jaśnie wielmożna pani Anna Elżbieta von Złotnicka, urodzona baronówna z Schlichtyngów, kosztowny obraz, srebrny pozłacany kielich, bogato złotem przetykaną chustę ołtarzową zrobić kazała. ... Ołtarz był 17 łokci wysoki, z dwoma kolumnami po bokach, pomiędzy którymi, po każdej stronie dwóch ewangelistów ze swoimi symbolami stało, a z przodu niską, wyrzeźbioną poręczą był otoczony. Nad ołtarzem, na tarczy widać było „Błogosławieństwo Aarona". Obraz na ołtarzu przedstawiał chrzest Chrystusa w Jordanie, jak Bóg z nieba woła: „To jest mój ukochany syn, którego upodobałem sobie". Podpis brzmi: „Abi ad Jordanem et videbis" (Idź do Jordanu i ty zobaczysz). Nad tym obrazem trzymały dwa unoszące się anioły tarczę ozdobioną koroną z napisem (1. Jan 5.7): „Trzech jest, którzy świadczą o niebie: Ojciec, to Słowo i Duch Święty, i Ci Trzej są Jedność". Wyżej, nad tym była Gloria z wielkimi i licznymi promieniami, w środku czego znajdowała się nazwa „Jehowa" po hebrajsku. Ponad wszystkim unosił się anioł z dużą kartką w rękach, na której było: „Święty, Święty, Święty jest Bóg Ojciec, Syn i Duch", tak że wszystko na tym ołtarzu na Trójcę wskazywało, czemu był poświęcony. Na górnym postumencie, obok słupów, trzymały dwie żeńskie figury, szlachecki, baronowski herb dobrodziejki, po prawej Złotnickich, po lewej Schlichtyngowskich. Na poręczy naokoło ołtarza wypisano trzy pytania: Kto cię stworzył ? Kto cię wybawił ? Kto cię poświęcił ?...".

To zapewne piękne wnętrze spłonęło w wielkim pożarze miasta, w 1801 roku.

W latach 1803 - 1808 rawiczanie wybudowali trzeci kościół ewangelicki. Jego wnętrze opisano tak: „... Kościół miał formę owalną. Wkoło ... między 16 w owal ustawionymi i wymurowanymi słupami dwie były, jedna nad drugą, galerie (empory), przy czym dolna znacznie do przodu wysunięta była. W południowej części kościoła znajdowało się prezbiterium z ołtarzem i amboną. Biało lakierowany ołtarz miał z prawa i z lewa dwie jońskie kolumny, których głowice tak samo bogato były pozłacane, jak otoczenie ambony. Ta ostatnia również biała i w ozdoby wyposażona, była nad ołtarzem. Pod powałą unosił się pozłacany gołąb. W przedniej części ambony były trzy malowidła, które apostołów Jana, Mateusza i Pawła przedstawiały. Ołtarz i ambona pochodziły z lat 1839 - 1841. Obrazy - w ołtarzu: „Zbawiciel z gałązką oliwną" i trzy obrazy na ambonie były dziełem Ungera, historycznego malarza z Berlina ...". Zachowało się zdjęcie ówczesnego wnętrza świątyni. Wyposażenie kościoła zostało jednak zniszczone w kolejnym pożarze, w 1915 roku. Potem była kolejna odbudowa i kolejny główny ołtarz - właśnie ten, który możemy dzisiaj oglądać.

Janusz M. Hamielec